PROJEKTOWANIE
I ZAKŁADANIE OGRODÓW

Szybki kontakt:

Małgorzata Stefańczyk:
tel. 602 109 056

Marcin Musur:
tel. 601 803 549

ogrody@marcinmusur.pl

Historia kilku ogrodów

Polski ogród śródziemnomorski

Właściciele miejsca, w którym ma powstać ogród lubią włoskie klimaty. Błękitne niebo, upały, łagodna aura i wrażliwe na mróz rośliny, które w Polsce w zimie trzeba przechowywać w domu.  Ogród nie jest duży, ale dzięki skarpie, na którą wychodzą drzwi balkonowe, ciekawie ukształtowany. Patrzę na projekt, który właśnie skończyłam. Ta skarpa to w przyszłości dziki skalniak przecięty dwoma strumykami. Będą wypływały ze skały. Jeden wijąc się między kamieniami, a drugi przesączając się pod płytami kamiennych schodów, wpadają do malutkiego oczka wodnego. Kamienne schody zbudowane z bloków skalnych mają prowadzić zakosami do dolnej części ogrodu. Ponieważ jedna część skarpy położona jest w wiecznym cieniu będą rosły tam różaneczniki i choiny w kamiennych tarasach zbudowanych z murków oporowych.

Ogród ma zaledwie 120m, ale nasycony będzie elementami małej architektury. Pergole i altany wprowadzą więcej przestrzeni. Kamienne donice, kratki na rośliny, oczko wodne i maleńkie latarenki wprowadzą kameralny nastrój. W ogrodzie będzie mnóstwo kamieni. Trzeba będzie poszukać brył dolomitowych na skalniak i murki oraz płyt na schody. Rabaty wysypujemy żwirem. Będzie miodowy, kolorystycznie dobrany do użytych skał.

Niewiele tu będzie dużych roślin. Właściciele marzą o ogromnych azaliach. Znaleźliśmy już takie prawie dwumetrowe. Na wiosnę zasypane są kwiatami, każda w innym intensywnym kolorze.: czerwonym, żółtym, pomarańczowym i różowym. Poza azaliami cyprysiki, kloniki palmowe, mnóstwo róż, karłowych sosenek i świerków oraz wielkokwiatowych i bylinowych powojników. Oczywiście lawenda, szałwia, kocimiętka, bodziszki, i aromatyczne zioła w dwóch wielkich kamiennych donicach. Kępy ozdobnych traw przy oczku wodnym i na rabatach. I clue programu, setki malutkich skalnych bylin.

W przedogródku robimy także malutki skalniak. Obok niego lawendowy zakątek urozmaicony kolczastymi kwiatostanami przegorzanów. Za schodami przed rabatą z różami, odętkami, krwawnicą i liatrą, małe wrzosowisko. Będą na nim kwitły wrzosy i wrzośce przez cały sezon, od kwietnia do listopada.

W grodzie rośnie już jedna glicynia. Żeby przestała zaglądać do sąsiadów postawimy obok niej pergolę. Dosadzim
y także inne pnącza. Po drewnianych panelach będzie wspinała się hortensja pnąca i bluszcz, pod murze domu przywarka japońska, a po drewnianych kratkach kilka odmian wiciokrzewów i trzmielin.

Zaczynamy prace w ogrodzie. Kopiemy rowy na instalacje i okazuje się, że ogród leży praktycznie na gruzowisku. Każdy dołek na roślinę kopiemy przy pomocy metalowej szpilki do kruszenia gruzu. Wydłuży to nasze prace o co najmniej tydzień. Musimy posadzić prawie 800 roślin. Na szczęście większość z nich to skalny byliny sadzone na mieszaninie ziemi z piaskiem. W wykopane rowy spada ulewny deszcz i wtedy okazuje się, że podłoże jest prawie nieprzepuszczalne. Czekamy, żeby woda opadła, ale nic z tego. Musimy zrobić drenaż, żeby móc zasypać rowy. Ogród wygląda strasznie. Pełne wody wykopy i sterty kamieni w błocie. Trudno uwierzyć, że za kilka tygodni będzie to przytulny, barwny, budzący zachwyt zakątek.

Woda opada, rozkładamy instalacje i zabieramy się na malowanie i montaż kratek, altanek i pergoli. Budujemy skalniak i murki oporowe. Układamy schody – marzenie właścicieli. Nad każdym stopniem toczy się dyskusja, czy na pewno ma dobry bieg i kształt.  Budujemy strumyki i oczko wodne. Wszystko zaczyna być na swoim miejscu. Jeszcze tylko trzeba wymurować poidełko dla ptaków. Z kranikiem i odpływem wody może ono pełnić wiele funkcji. Także ogrodowej umywalki. Wstawiamy ważące po 140kg kamienne donice i  wypełniamy je bazylią, kolendrą, majerankiem, melisą, oregano, tymiankiem i trawą cytrynową. Obok donic w wydzielonym miejscu sadzimy miętę. Jest zbyt ekspansywna, żeby rosnąć razem z innymi ziołami. W donicach instalujemy system nawadniający, żeby nie trzeba było podlewać ziół konewką.

Zaczynamy sadzić rośliny. Azalie w ogromnych donicach ważą zdrowo ponad 100kg. Na dodatek są niezwykle kruche. Każde dotknięcie gałęzi grozi jej złamaniem. Transport wszystkich materiałów odbywa się przez garaż. 10 ton kamieni i 400 worków z ziemią plus kilka ton żwiru wwozimy na taczkach.

Ale kiedy ostatnia roślinka znalazła się na swoim miejscu, kiedy popłynęła woda naszymi strumieniami i zabłysło światło lataranek poczuliśmy, że przez te 7 tygodni zmieniliśmy kawałek świata na lepsze.Właściciele powiedzieli, że spełniliśmy marzenie ich życia :)